Jadwiga Jedrzejowska

Home Page / Tennis Home / Famous Jadwiga / Wimbledon 1937

2019 - Tennis in Kraków Remembers

JJ with trophy in 1933

Jadwiga Jędrzejowska in 1933 image sourced from NAC

Plaque dedicated to the memory of Jadwiga Jedrzejowska

In 2019 Poland honoured its Tennis Athletes with a "Tennis Stars Alley" not unlike the "Walk of Fame" in Hollywood - past and present, living and dead were remembered and the most successful 1930s player was, I am delighted to say, amongst them! Jadwiga Jędrzejowska deserves her place amongst the best of them! Image sourced from the aptly named Magiczny Kraków (Magical Kraków) - for more about the honours and translations visit the post-tennis Aga page

Biography

Born 15 October 1912 in Kraków / Died 28 February 1980 in Katowice / Married Alfred Gallert, 1947

Played under maiden name after marriage. Unlucky never to have won a major title. Her forehand was the biggest of her era. She remains the greatest ever Polish player,make or female.

Jędrzejowska reached the singles final of a Grand Slam tournament on three occasions, still a record for Polish tennis.

Wimbledon (1937): lost to Dorothy Round 6–2, 2–6, 7–5.
US Championships (1937): lost to Anita Lizana 6–4, 6–2.
French Championships (1939): lost to Simone Mathieu 6–3, 8–6.
In women's doubles, Jędrzejowska won the 1939 French Championships with Mathieu, defeating Alice Florian and Hella Kovac in the final 7–5, 7–5. Jędrzejowska's record in other Grand Slam women's doubles finals was as follows:

French Championships (1936): Jędrzejowska and Susan Noel lost to Mathieu and Billie Yorke 2–6, 6–4, 6–4.
US Championships (1938): Jędrzejowska and Mathieu lost to Alice Marble and Sarah Palfrey Cooke 6–8, 6–4, 6–3.
In the mixed doubles final at the 1947 French Championships, Jędrzejowska and Christian Caralulis lost to Eric Sturgess and Sheila Summers 6–0, 6–0.

JJ in action

Reprezentantka Polski Jadwiga Jędrzejowska w walce o finał Wielkiego Szlema. 'Representing Poland Jadwiga Jędrzejowska fighting for a place in the final of a Grand Slam' - A rare still of JJ playing at Wimbledon in 1936 and where she reached the Final in 1937 - image and strapline sourced from and the © of the NAC (National Archive)

At the age of 44, Jędrzejowska reached the women's doubles quarterfinals of the 1957 French Championships with partner Pilar Barril.

According to Wallis Myers and John Olliff of The Daily Telegraph and The Daily Mail, Jędrzejowska was ranked in the world top ten from 1936 through 1939 (no rankings issued from 1940 through 1945), reaching a career high of World No. 3 in those rankings in 1937.

Played the French 9 times from 1931 to 1948, making SF in 1937 and RU in 1939.
Played Wimbledon 10 times from 1931 to 1947. QF 1935,38-39, SF 36, RU in 1937.
Played US in 1937 (RU) and 1938 (QF).
All 21 slams she made the QF 4 times, SF twice, and twice RU.

* * * * * * *

Jadwiga ("Jed") Jędrzejowska [jad'viga jendrze'jofska] (15 October 1912 – 28 February 1980) was a Polish tennis player. Because her name was difficult to pronounce for many people who did not speak Polish, she was often called by the nicknames "Jed" or "Ja-Ja".

Jędrzejowska reached the singles final of a Grand Slam tournament on three occasions, still a record for Polish tennis. In 1937 she lost to Dorothy Round in Wimbledon final and at the US Championships later that year she was defeated in the final by Anita Lizana. In 1939 she was a runner-up at the French Championships, losing in the final to Simonne Mathieu.
In women's doubles, Jędrzejowska won the 1939 French Championships with Mathieu, defeating Alice Florian and Hella Kovac in the final 7–5, 7–5. Jędrzejowska's record in other Grand Slam women's doubles finals was as follows:

In the mixed doubles final at the 1947 French Championships, Jędrzejowska and Christian Caralulis lost to Eric Sturgess and Sheila Summers 6–0, 6–0.

* * * * * * *

There isn't an awful lot about JJ available but a moving tribute on YouTube gave me a greater insight into this woman, who like many of her contemporaries faced the Gestapo during WWII! I've also only just noticed that she was born on 15th October so she was destined to be called Jadwiga! I am named after that same Jadwiga only I was born in April so did not receive the saints' name 'of the day.' But I love my first name although am known by my preferred Christian name of Anna - that is, my parents preferred choice! Time to read her biography I think!

JJ Biography

This biography is entitled - "I was born on court"

 

Biography 2

I am now finding some excellent material on the internet - this comes from the Maritime Tennis Championships in Wejherowo website :

Tenisowe Mistrzostwa Morskie

Wejherowo, Czerwiec 2020

Urodzona w 1912 roku w Krakowie, zdecydowanie najbardziej utytułowana polska tenisista w historii. Była finalistką Wimbledonu i US Open w 1937 roku oraz French Open w 1939 roku w grze pojedynczej. W 1939 roku wygrała również French Open w grze podwójnej, w parze z Simone Mathieu, co po dziś dzień pozostaje jedynym tytułem wielkoszlemowym zdobytym kiedykolwiek przez zawodniczkę z Polski. W roku 1947 dotarła też do finału French Open w grze mieszanej w parze z Criesteą Caraluluis'em.

Born in 1912, this is decidedly the most successful and acclaimed Polish female tennis player in history. She reached the singles finals of Wimbledon and the US Open in 1937 and the French Open in 1939. In 1939 in addition to her runners-up prize in the singles she won and became the Doubles Champion partnering Simone Mathieu, and this remains the only Grand Slam title ever won by a Polish (female) competitor. In 1947 she repeated her success and reached the final of the French Open in Mixed Doubles partnered with Criestea Caraluluis.

Jadwiga Jędrzejowska była też wielokrotną mistrzynią polski, oraz zdobywczynią licznych trofeów międzynarodowych mniejszej rangi, w tym mistrzostw Węgier, Austrii, Irlandii Północnej, Walii. Wygrała również prestiżowe międzynarodowe mistrzostwa Włoch w Rzymie w grze mieszanej, występując w parze ze słynnym australijskim tenisistą i trenerem Harry Hopmanem.

Jadwiga Jędrzejowska was a prolific National Champion and also collected innumerable international trophies at a lower level, amongst them winning tournaments in Hungary, Austria, Northern Ireland and Wales. She also won the doubles final in the prestigious international Italian Open in Rome partering up with the famous Australian Tennis player and trainer Harry Hopman.

Na Tenisowych Mistrzostwach Morskich wystąpiła przynajmniej dwukrotnie, w III i IV edycji, oczywiście za każdym razem zwyciężając w grze pojedynczej, i odnosząc sukcesy w grach mieszanych. W roku 1939, podczas ostatniego turnieju Morskiego w finale pokonała Annę Bemównę. Na historycznych zdjęciach z wejherowskich zawodów Jadwigę Jędrzejowską bardzo łatwo znaleźć – jako najlepszą i najpopularniejszą tenisistkę umieszczano ją zawsze na środku kadru. W najbardziej znanym zdjęciu, tym z 1939 roku, trzyma w ręku kwiaty.

She participated in the Maritime Championships on at least two occasions in their 3rd and 4th seasons and naturally triumphed in the singles as well as being very successful in the mixed doubles. In 1939, during the last tournament she beat Anna Bemów in the final. In historical photographs of these tournaments it is always very easy to spot Jadwiga Jędrzejowska as being the best and most popular competitor she always found herself centre stage. In the most recognisable photograph from the tournament in 1939 she is also holding a bouquet of flowers.

Jadwiga Jędrzejowska to postać nietuzinkowa. Według wspomnień i źródeł historycznych była osobą prostolinijną, pewną siebie, umiejącą zjednywać do siebie ludzi. Była partnerką mikstową króla Szwecji, Gustava V, o jej względy zabiegali najbardziej wpływowi ludzie tenisa przedwojennego, miała okazję kłócić się z Charlie Chaplinem. Ze względu na trudne do wymówienia nazwisko, zagraniczni komentatorzy określali ją pod pseudonimem: Dża Dża.

Niestety II wojna światowa zahamowała karierę Jadwigi Jędrzejowskiej. Mimo możliwości wyjazdu z kraju, którą zorganizował naszej tenisistce król Gustav V, ta pozostała w okupowanej Polsce. Pracowała w tym czasie w fabryce butów, nie dotykając rakiety aż do roku 1946. Mimo wszystko Jędrzejowska po wojnie zdecydowała się na kontynuowanie kariery, dając przykład wybitnej długowieczności, gdyż ostatnie mistrzostwa polski zdobywała w latach 60-tych, czyli w wieku ponad czterdziestu lat.

Jadwiga Jędrzejowska zdobyła popularność i ujęła międzynarodowe towarzystwo związane z tenisem również dzięki postawie na korcie i poza nim. Korespondenci amerykańscy pisali: "Musiała dopiero przyjechać mała Polka, żeby pokazać naszym tenisistkom, iż można przegrywać z uśmiechem". Krakowianka dała się też poznać jako chętna bywalczyni balów i potańcówek. Na jej wynikach sportowych zaważył również nałóg papierosowy, z którym nigdy nie próbowała poważnie zerwać – wedle samych jej słów, właśnie przez brak tchu i zmęczenie w końcówkach dłuższych meczów przegrała kilka ważnych pojedynków. Na korcie popularna Dża Dża odznaczała się potężnym, uderzanym płasko forehandem, oraz kąśliwym bekhendem. Wśród swoich największych zalet wymieniała także plasowany serwis, smecz (choć w grze pojedynczej nie zwykła podbiegać do siatki) i przede wszystkim skrót z bekhendu.

Jadwiga Jędrzejowska była laureatką wszelkich prestiżowych konkursów i odznaczeń związanych ze sportem. Nadano jej dwukrotnie Złoty Krzyż Zasług oraz Order Odrodzenia Polski. Była wychowanką wielu polskich tenisistów i tenisistek. W młodości trenowała między innymi Bohdana Tomaszewskiego. Zmarła w 28 lutego 1980 roku w Katowicach. Po dziś dzień jest najbardziej utytułowaną Polską tenisistką w historii, a dla Wejherowa, jej udział w organizowanych tu niegdyś Tenisowych Mistrzostwach Morskich, jest powodem do dumy i nobilitacją, której pozazdrościć nam może wiele miast tradycyjnie związanych z tenisem.

Gallery

JJ on roof of Press Palace in Krakow in 1932

1932 - Tenisistka Jadwiga Jędrzejowska na dachu Pałacu Prasy. W oddali widoczne wieże kościoła Mariackiego, z prawej fragment budynku Poczty Głównej z tarasem.

JJ and her sister  on roof of Press Palace in Krakow in 1932

1932 - Tenisistka Jadwiga Jędrzejowska (z prawej) w towarzystwie siostry i redaktora Włodzimierza Długoszewskiego na dachu Pałacu Prasy. W oddali widoczne wieże kościoła Mariackiego, z prawej fragment budynku Poczty Głównej z tarasem.
Both images sourced from and the © of the NAC (National Archive)

1927

JJ Tennis Court pose 1927 JJ Tennis Court pose 1927 details

'Female Polish Tennis Player who has qualified to play in the International Tennis Tournament in Romania' - image, strapline and image provenance sourced from and © of the NAC (National Archive)

This image is also used in a web-page which promotes six Polish Sportswomen who were the envy of the world!

Najlepsze sportsmenki II RP. Kobiety, których zazdroscił nam cały swiat!

JJ takes the no.1 spot but check out Maria Kwaśniewska, her record-breaking javelin throw in the Berlin Olympics of 1936 show her entwined by her German rivals - all three looking gorgeous but the Polish Eagle (flanked by two German ones) stands proud! And she refused to use the Hitler salute at the Medal Ceremony!

Zarzucano jej, że brak jej stylu i techniki, ale na polskich kortach nie miała sobie równych. Zdobyła w grze singlowej, deblu i mieszanej aż 65 tytułów mistrzyni Polski, choć pokonanie największej rywalki, a jednocześnie najbardziej wszechstronnej sportsmenki II RP – Wandy Dubieńskiej – zajęło jej trzy lata.

Kariera "córki robotnika", początkowo nieco pogardzanej przez innych zawodników, grających w "snobistycznego" tenisa, była spektakularna. Już w 1929 roku, gdy miała 17 lat, okrzyknięto ją "zdecydowanym talentem tenisowym".

1929 - Poland v Finland in Warszawa

JJ and Polish team versus Finland Warsaw 1929

Mecz tenisowy Polska - Finlandia w Warszawie - Polscy i fińscy uczestnicy rozgrywek tenisowych. Widoczni: Czajkowski, (1.z lewej) Jadwiga Jędrzejowska. 'Poland versus Finland' at a Tennis Tournament in 1929. Polish and Finnish competitors from the tournament. Mr Czajkowski (far left) and Jadwiga Jędrzejowska (2nd from the left) - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1930 - National Polish Tennis Championships in Warszawa

JJ and Polish Players at the National Polish Tennis Championships 1930

Tenisowe mistrzostwa Polski w Warszawie - Najlepsi tenisiści podczas mistrzostw Polski w Warszawie. Widoczni: Jadwiga Jędrzejowska, Jerzy Stolarow, Gertruda Volkmer, Przemyslaw Warmiński. 'The National Polish Tennis Championships in Warsaw with the best of Polish tennis players competing for the trophy (l to r) Jadwiga Jędrzejowska, Jerzy Stolarow, Gertruda Volkmer and Przemyslaw Warmiński - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1930 - Inter-Club Friendly

1930 Friendly Match in Gorny Slask

Rok 1930: mecz towarzyski Górny Śląsk - Kraków z udziałem m.in. Jadwigi Jędrzejowskiej reprezentującej wtedy Gród Kraka - 'Friendly tennis match between Górny Śląsk and Kraków with the participation of Jadwiga Jędrzejowska representing Gród Kraka - image from the archives of Maria Mielecka as shown on dzienniksachodni.pl

1931 - Krakow International Tennis Tournament

1931 JJ in interntaional tennis tournament held in Krakow

Międzynarodowy Turniej Tenisa Ziemnego w Krakowie. Uczestniczki turnieju tenisowego. Widoczna m.in.: Jadwiga Jędrzejowska (z lewej).'International Tennis Tournament in Kraków. Competitors in the tennis tournament include Jadwiga Jędrzejowska visible on the left.' image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1931

JJ and Kazimierz Tarlowski in 1931

Tenisiści Jadwiga Jędrzejowska i Kazimierz Tarłowski z rakietami. - Tennis players Jadwiga Jędrzejowska and Kazimierz Tarłowski with their rackets - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

JJ and Tloczunski on court

Tenisiści Jadwiga Jędrzejowska i Ignacy Tłoczyński na korcie. Tennis players Jadwiga Jędrzejowska and Ignacy Tłoczyński on court - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1932

JJ and Marie Horn 1932

Tenisistki Jadwiga Jędrzejowska (z lewej) i Marie Horn na korcie. 'Female Tennis players Jadwiga Jędrzejowska (on the left) and Marie Horn (Germany) on court - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1933 - Queens Club, London

JJ at Queens Club 1933

Międzynarodowy Turniej Tenisa Ziemnego w Queen`s Club w Londynie 'International Grass Court Tennis Tournament in London's Queen's Club' Jadwiga Jędrzejowska (pn the right her opponent as yet unidentified) - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1933

JJ and the Hulanickis in 1933

'Tenisistka Jadwiga Jędrzejowska (2. z lewej) w otoczeniu pracowników ambasady polskiej w Londynie. Widoczni m.in.:konsul generalny RP w Londynie Witold Hulanicki (3. z lewej), pani Hulanicka (2. z prawej), sekretarz ambasady RP w Londynie Żazański (1. z prawej)' - image, strapline and image provenance sourced from and © of the NAC (National Archive)
What a fabulous find this is, Jadwiga with Barbara (Biba) Hulanicki's parents in 1933! Polish tennis star Jadwiga Jędrzejowska (2nd from left) surrounded by staff from the Polish Embassy in London. Consul General of Poland in London Witold Hulanicki (centre), Mrs Hulanicka (2nd from right) Secretary to the embassy in London Mr. Żazański (far right) - (unnamed far left)

Personalised number plate for JJ

I love the concept that this was a personalised number plate for Jadwiga Jędrzejowska to show high highly she was held in her colleagues' and fellow nationals esteem but I don't know anything about the number plate system of 1933 so will hope it was something organised from her. This detail is taken from the image below.

JJ and Witold Hulanicki

Tenisistka Jadwiga Jędrzejowska i konsul generalny RP w Londynie Witold Hulanicki stoją przed samochodem osobowym. 1933 - 'Tennis player Jadwiga Jędrzejowska and Consul General to Poland in London, Witold Hulanicki are pictured in front of a private car in 1933' - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1934 - Vienna, Austria

JJ and team in Austria 1934

Mecz tenisowy Austria - Polska w Wiedniu. Polscy tenisiści:(1. z lewej) Józef Hebda, Ernest Wittmann, Jadwiga Jędrzejowska, Ignacy Tłoczyński - fotografia grupowa. 'International Tennis Match Austria v Poland in Vienna. Polish tennis players (l to r) Józef Hebda, Ernest Wittmann, Jadwiga Jędrzejowska, Ignacy Tłoczyński - group photo' - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1935 - Wimbledon

JJ Wimbledon 1935

Admirers or Reporters?

JJ Wimbledon 1935 with doubles partner Susan Noel

Turniej tenisowy na kortach Wimbledonu - Partnerki w grze deblowej: od lewej Susan Noel i Jadwiga Jędrzejowska podczas turnieju tenisowego. 'Tennis Tournament on the courts at Wimbledon - Doubles partners Susan Noel (GB) on the left and Jadwiga Jędrzejowska pictured during the tournament - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

Doubles result recorded 1935

Extract from Susan Noel's biography - nice to see JJ's name spelled correctly!

1936 - In the Company of Royalty

JJ and King Gustav V of Sweden

Tenisistka Jadwiga Jędrzejowska i król Szwecji Gustaw V - Tennis Player Jadwiga Jędrzejowska and King Gustav V of Sweden - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

JJ and King Gustav V of Sweden in 1936 in colour

This colour version of the NAC photo can be found here

1937 - Napoli (Naples), Italy

JJ with Jean Borotra French Tennis Player in 1937

Finał Tenisowego Pucharu Europy Środkowej w Neapolu. Tenisiści Jadwiga Jędrzejowska i Jean Borotra siedzą na tarasie domu klubowego. 'Finals of the Central Europe Cup in Naples. Tennis players Jadwiga Jędrzejowska and Jean Borotra (F) on the terrace of the Clubhouse - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1937 - Grass Court Season

JJ holding Beckenham Tournament Trophy

Polish tennis player Jadwiga Jędrzejowska smiling and holding her cup after winning the Beckenham Tennis Final against Alice Marble, England, June 12th 1937. (Photo by Horace Abrahams/Keystone/Getty Images)

Beckenham Roll of Honour

The Beckenham Roll of Honour Board

Roll of Honour image sourced from Beckenham Tennis Club

Confirmation of the Beckenham Results

1937 - Wimbledon

JJ and Dorothy Round at the net 1937

Congratulatory handshake between Jadwiga Jędrzejowska (l) and Dorothy Round (r) in Coronation year 1937 - image courtesy of and sourced from wykop.pl

Official 1937 Wimbledon Programme

Official 1937 Wimbledon 'Coronation Year' Championships programme of the day - image courtesy of and sourced from Tennis Gallery Wimbledon

JJ Portrait at Wimbledon in 1937

To było dokładnie 78 lat temu! Wówczas to Jadwiga Jędrzejowska jako pierwsza Polka dotarła finału największego turnieju tenisowego świata. 'It was exactly 78 years ago! Jadwiga Jędrzejowska was the first female Polish Tennis Player who reached the final of the biggest Tennis Tournament in the world!' Image and strapline sourced from fakt.pl, as it appeared on-line with image © given as PAP

JJ and Dorothy Round enter court for the Wimbledon Ladies 1937 Final

Polska tenisistka Jadwiga Jędrzejowska (z lewej) w towarzystwie Dorothy Round (z prawej) przed finałową grą w grupie kobiet. 'Polish Tennis player Jadwiga Jędrzejowska (on the left) in the company of Dorothy Round (on the right) before the Ladies Singles Final at the Championships' - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

JJ in action in the 1937 Ladies Wimbledon Final

Jadwiga Jędrzejowska in action at the 1937 Wimbledon Ladies Singles Final - image as used in fakt.pl on-line article and copyrighted to © AP/East News

JJ and Dorothy Round leave the court after the 1937 Wimbledon Ladirs Final

Jadwiga Jędrzejowska and Dorothy Round leave the court after their epic 1937 Wimbledon Ladies Singles Final - image as used in fakt.pl on-line article and copyrighted to © AP/East News

Source : fakt.pl - 78th Anniversary in 2015 of Jadwiga Jędrzejowska's achievement at Wimbledon

1937

JJ on her way to the US at Waterloo 1937 JJ on her way to the US at Waterloo 1937 provenance

'Female tennis player Jadwiga Jędrzejowska on her way to play in the the International Tennis Tournament in the United States, she is pictured at the window of a train at Waterloo' - image, strapline and image provenance sourced from and © of the NAC (National Archive)

JJ on deck on the way to the USA 1937JJ on deck on the way to the USA 1937 provenance

Tennis player Jadwiga Jędrzejowska on her way to the USA to compete in an International Tennis Tournament. Tennis player Jadwiga Jędrzejowska on the deck of the ship - image, strapline and image provenance sourced from and © of the NAC (National Archive)

1937 - Forest Hills

Jadwiga Jedrzejowska of Poland (left) and Helen Jacobs of Berkeley, California,

Two of the Competitors in the Women's National Singles Tennis Championship - Jadwiga Jędrzejowska of Poland (left) and Helen Jacobs of Berkeley, California, pictured before the start of their semifinal match on the Women's National Singles Tennis Championships at Forest Hills, Long Island on 9/10. The Polish girl won in straight sets, 6-4, 6-4 - image and strapline © of Getty Images

Curioser & Curioser

In 1937 when Jadwiga Jędrzejowska reached the final of the Women's National Singles Tennis Championships at Forest Hills (now known to us as the U.S. Open and held at Flushing Meadow) she, together with her Chilean opponent, Anita Lizana were both, theoretically unseeded despite being the leading players of the countries that they represented. The Championships Committee, as can be seen below, only, it seems seeded home grown players! How's that for a nice piece of historical mischief?

The 1937 US Uoen Seeding and results

Information image sourced from Wikipedia

In 1938 the Committee seems to have had a change of heart (although no evidence is available as to why this happened - players threatening to boycott perhaps or the realisation that there were better players from abroad than at home perhaps or maybe the Slams introduced new rulings - the reasons could be endless!) The introduction of two teams of seeds in 1938 feels similar to the round robin events (usually as exhibition matches) held today sometimes looking like one country versus the 'rest of the world'. I seem to remember that being the format in the Wightman Cup many years ago! (Having said that, it started as USA v UK but owing to the lack of first class players became USA v Rest of the World and finally re-emerging as the Federation Cup).

The 1938 US Uoen Seeding

Information image sourced from Wikipedia

1937 - Hollywood!

Hi jinks in Hollywoof 1937 provenance

Hi jinks in Hollywoof 1937

Jadwiga Jędrzejowska during her time in Hollywood. American actors Fred MacMurray (3rd from the right), Jack Denny (centre) and Carole Lombard (seated) autograph the plaster of Paris cast on Jadwiga Jędrzejowska's leg injured during the tennis tournament - image, strapline and image provenance sourced from and © of the NAC (National Archive)

1937 - Coming Home

JJ 1937 coming home on the Ms Pilsudzki provenance

JJ 1937 coming home on the Ms Pilsudzki

Coming home Jadwiga Jędrzejowska, injured during the tennis tournament in the USA. Tennis player Jadwiga Jędrzejowska surrounded by a bevy of gentlemen in the lounge of the MS Piłsudzki - image, strapline and image provenance sourced from and © of the NAC (National Archive)

1938 - Middlesex Lawn Tennis Championships in Chiswick

merican tennis player D Bundy (left) with Poland's Jed Jedzrejowska

Bundy And Jed : 27th May 1938: American tennis player D Bundy (left) with Poland's Jed Jędrzejowska at the Middlesex Lawn Tennis Championships in Chiswick, London. (Photo by J. A. Hampton/Topical Press Agency/Getty Images)

1938 - Wimbledon

1938 Wimbledon Ladies Doubles Quartet of Players

An indomitable quartet indeed with a steady stride which took some deciphering! przegladsportowy.pl followed her Grand Slam successes in their article and featured this image (identifying only Jadwiga Jędrzejowska on the far right). I have now identified this powerful looking quartet as (l to r) Sarah Fabyan and Alice Marble a formidable American national Wightman Cup (when both genders were still involved )doubles partnership, then sandwiched in between them and Jadwiga Jędrzejowska is little known British Tennis player M.A. Thomas. The year is 1938 and the Polish/British pair were defeated by the Americans by a score of 7-5, 6-3 in the second round. - Image sourced from przegladsportowy.pl and attributed by them to AFP

In her stellar Wimbledon rise to prominence, Jadwiga Jędrzejowska favoured playing with Susan Noel (GB) in the Ladies Doubles and did so during the years 1935-1937 inclusively.

1938 - Wejherowo, Poland (2020)

JJ competing in the 3rd Maritime Championships in Wejherowo Poland 1938

III Tenisowe Mistrzostwa Morskie w Wejherowie - Tenisistka Jadwiga Jędrzejowska (trzyma kwiaty) i Generał Stanisław Grzmot-Skotnicki (w jasnym ubraniu) w otoczeniu zarządu Wejherowskiego Klubu Tenisowego z Dr Łomniewskim (stoi na prawo za Jadwigą Jędrzejowską). 'The III (third) Maritime Tennis Championships in Wejherowo. Tennis player Jadwiga Jędrzejowska (holding flowers) and General Stanisław Grzmot-Skotnicki (in tennis whites) surrounded by the board of the Wejherowski Tennis Club with Dr Łomniewski (standing right behind Jadwiga Jędrzejowska)' - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1938 - National Award

1938 Sporting Award

Nagroda, którą otrzymała tenisistka Jadwiga Jędrzejowska rzeźba Józefa Klukowskiego "Wieńczenie zawodnika" - The prize which was awarded to Jadwiga Jędrzejowska was a sculpture by Józef Klukowski entitled 'Crowning Glory' - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1938 Sporting Award received by JJ

Wręczenie tenisistce Jadwice Jędrzejowskiej Państwowej Nagrody Sportowej w sali konferencyjnej Państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego w Warszawie 1938 - Tennis player Jadwiga Jędrzejowska was awarded the National Sporting Award in the Conference Hall of the National Ministry of Physical Well-being in Warsaw in 1938 - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1938 Sporting Award Presentation Party

The Presentation Party - image © of NAC (National Archives)

1939 - Torun, Poland

JJ and her doubles partner and opponents Torun Poland 1939

Tenisowe mistrzostwa Pomorza w Toruniu - Tenisistki grające w półfinale debla kobiet. Na korcie z rakietami stoją od lewej: Anna Bemówna, Jadwiga Jędrzejowska, Helena Łuniewska i Zofia Jędrzejowska. 'Pomorze Sporting Association Tennis Championships in Toruń - Tennis players participating in the semi-final of the women's doubles competition. On court holding their rackets are (l to r) Anna Bemówna, Jadwiga Jędrzejowska, Helena Łuniewska and Zofia Jędrzejowska - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1939 - National Championships - Poznan, Poland

JJ and Halina Luniewska at the National Championships in 1939

Tenisowe mistrzostwa Polski na kortach AZS (Akademicki Związek Sportowy) w Poznaniu. Tenisistki Jadwiga Jędrzejowska (z prawej) i Halina Łuniewska przed grą. 'Polish National Championships held in the grounds of AZS (University Sports Association of Poland) in Poznań - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1939 - Zurich, Switzerland

JJ competing in Zurich in 1939

Międzynarodowe Mistrzostwa Szwajcarii w Tenisie Ziemnym w Zurychu - Uczestniczki mistrzostw. Widoczne m.in.: Wheeler z USA (1. z lewej), Jadwiga Jędrzejowska (2. z prawej) i Goldschmidt z Francji (1. z prawej) - Swiss International Clay Court Tennis Championships in Zürich
Participating in the championship, among others are: Gracyn Wheeler (Kelleher) from the USA (1st on the left), Jadwiga Jędrzejowska (2nd on the right) and Jacqueline Goldschmidt from France (1st from the right) - image and strapline sourced from and © of the NAC (National Archive)

1939 - IV Maritime Tennis Championships

The Maritime Tennis Championships of 1938

Zdjęcie z 24.07.1939, przedstawiające uczestników IV Tenisowych Mistrzostw Morskich. Pani trzymająca kwiaty to Jadwiga Jędrzejowska. Po jej prawej stronie stoją odpowiednio: Ignacy Tłoczyński, Helena Łuniewska, Jerzy Gottschalk i Józef Hebda. Osoba siedząca na ławce to Ksawery Tłoczyński, brat Ignacego. - 'Image dated 24th July 1939 presenting the participants of the 4th Maritime Tennis Championships. The player holding flowers is Jadwiga Jędrzejowska. To her right are Ignacy Tłoczyński, Helena Łuniewska, Jerzy Gottschalk and Józef Hebda. Sitting on the bench is Ksawery Tłoczyński, brother of Ignacy.' - image sourced from mistrzostwamorskie.pl

1968 - Farewell but not 'Good-bye'

JJ bids her court days farewell in 1968

Jadwiga Jędrzejowska oficjalnie pożegnała się z tenisem w 1968 r. Resztę życia spędziła w swoim mieszkaniu w Katowicach. 'Jadwiga Jędrzejowska officially retired from tennis in 1968. She spent the rest of her life at home in Katowice.' - image sourced from and as used by polityka.pl

1978

Jadwiga Jedrzejewska in 1978

Rok 1978: Jędrzejowska z uczestnikami turnieju dla młodzieży 'Jędrzejowska surrounded by the contestants in a Junior tournament in 1978' - image from the archives of Maria Mielecka as shown on dzienniksachodni.pl

Wimbledon Snippets from the year 1937

The first television coverage

It had been less than a year since the famous Movietone News commentator Leslie Mitchell presented the first ever BBC television programme to the British public with the words: "It is with great pleasure that I introduce you to the magic of television." Those words were spoken on 26 August 1936. By the following spring the BBC broadcast their epoch-making first live sports coverage, with The Championships being honoured to introduce sport to a television audience, albeit of only a few thousand within a 40-mile radius of the BBC's transmitters in north London.

With two cameras on Centre Court, the daily transmission time limited to 30 minutes, and the Corporation's top announcer Freddie Grisewood doing the commentating, the first round match on 21 June 1937 between the fourth seed Bunny Austin and George Rogers of Ireland was screened. The next day The Daily Telegraph reported, "You could observe every movement of the players and even the passage of the marks of the lawnmower over the grass were distinctly visible".

Dorothy Round

Britain's tennis reputation - and morale - which was given such a boost by Fred Perry's successes was further lifted in the years preceding World War II by the achievements on the women's side of Dorothy Round. Round, whose religious principles caused a stir in Paris when she refused to play on a Sunday at the French Open, had teamed up with Perry for a British double in 1934 by overcoming the top-seeded Helen Jacobs in a three-set final, and three years later she became champion for the second time. It was an altogether more arduous task in 1937. As seventh seed, Round had to repel Helen Jacobs in the quarter-finals and then France's leading player, Simone Mathieu, in the semis before bravely coming through against the strong Polish fourth seed, *Jadwiga Jerdrzejowska*, 7-5 in the deciding set.

Round's Wimbledon triumphs, which included back-to-back mixed doubles titles with Fred Perry in 1935-36, were achieved in the era of Helen Wills Moody's greatness, and were the last by a British woman until Angela Mortimer in 1961.

** - Yes I spotted the spelling error too (today 8th April 2020) so I contacted Wimbledon via their website, hope they have the good grace to respond!

BBC

The Wimbledon Tennis Championships was televised for the first time in June 1937. For the young television service this was an important event, providing coverage of a popular sport at a time when interest in it was high following Fred Perry's victories in the 3 previous championships. In the event the Men's final was won by the American Don Budge, but the technical achievement of bringing the live outside broadcast into viewer's homes was great. The broadcasts from the Centre Court featured commentary by Freddie Grisewood and John Snagge. The Radio Times explained the challenges of the broadcasts, highlighting their pioneering nature. Microphones had to be positioned so as to pick up the sound, yet be protected from the elements and out of vision. It also emphasised that events - captured on Emitron cameras - were seen as they happened.

The BBC's coverage of Wimbledon extends back to 1927, when the first radio commentary was broadcast. The popularity of sport has ensured it has always remained at the forefront of innovations in broadcasting, with Wimbledon used to entice viewers and listeners. The championships were one of the first programmes broadcast in colour in 1967. Today Wimbledon is broadcast across all platforms on the BBC.

Tribute

Jadwiga Jedrzejowska – tenis z potrzeby serca

18 lutego, 2013 | 23.12.2010 22:11, Maciej Weber, źródło: Archiwum Tenisklubu, foto: AFP - Tekst Andrzej Fąfara

Wystarczy jedno porównanie, aby uświadomić sobie, jak bardzo zmienił się tenis w ostatnich stu latach. Zawodniczka, której w dzisiejszych czasach uda się trzykrotnie awansować do finału wielkoszlemowego turnieju (za finał Wimbledonu płacili w tym roku ponad 400 tysięcy funtów), może nie martwić się o swój byt do końca życia. A Jadwiga Jędrzejowska…

A Jadwiga Jędrzejowska, choć była finalistką na Wimbledonie, w Nowym Jorku i na Roland Garros, musiała w sędziwym wieku pracować na pół etatu w klubie Baildon w Katowicach, by związać koniec z końcem.

Odwiedziłem naszą wielką mistrzynię tenisa późną jesienią 1976 roku. Było kilka stopni mrozu, spadł pierwszy śnieg. Nie ma nic smutniejszego niż korty o tej porze roku. Ale na mnie dużo bardziej przygnębiające wrażenie zrobił widok Jadwigi Jędrzejowskiej dyżurującej w zimnym klubowym baraku, ubranej w elegancką, ale wysłużoną jesionkę z lekko wytartym futrzanym kołnierzem. Na stoliku stała szklanka z zamarzniętą wczorajszą herbatą.

Pogoda ducha Jędrzejowskiej w zestawieniu z jej wspaniałą sportową przeszłością i warunkami, w jakich musiała w jesieni życia pracować, była czymś niesamowitym. Ani jednym słowem nie dała do zrozumienia, że ma coś komuś za złe. Nie zgłaszała też pretensji do organizatorów Turnieju Asów, który dzień wcześniej został rozegrany w katowickim "Spodku" i na który ona, wicemistrzyni Wimbledonu, nie dostała zaproszenia. – Nie potrafiłam się zdobyć na to, aby iść do kasy i kupić bilet – mówiła. – Zaprosili mnie przed trzema laty do Paryża organizatorzy międzynarodowych mistrzostw Francji, w przyszłym zaś roku wybieram się do Londynu na 100-lecie turnieju wimbledońskiego. Za granicą pamiętają.

Na głowie jak na nogach

Prawdę powiedziawszy, to nie spotkanie z Jędrzejowską, ale wspomniany Turniej Asów był celem mojej wizyty na Śląsku. Przyjechałem wtedy do Katowic, by obejrzeć pokazowe mecze w wykonaniu Wojciecha Fibaka i jego gości. Jędrzejowską zaś chciałem zapytać, jak jej się podoba współczesny zawodowy tenis. Pytanie nie przestało być aktualne, bo mistrzyni oglądała mecze w telewizji. – To nie pierwsza taka impreza w Polsce – mówiła. – Pamiętam, jak tu, na kortach Baildonu, występował tenisowy cyrk Kramera. Grał wtedy Hiszpan Gimeno, Australijczyk Rosewall i ten krzywonogi… Jak on się nazywał? A, Gonzalez.

Różnica między obiema imprezami była jednak zasadnicza. Gdy tenisowi cyrkowcy zwerbowani przez Jacka Kramera jeździli po świecie i zarabiali spore pieniądze na pokazach, tenis był jeszcze amatorski. Gimeno, Rosewall oraz krzywonogi Gonzalez po podpisaniu kontraktów nie mogli startować na Wimbledonie, Roland Garros i innych szacownych turniejach. Natomiast gdy Fibak przywiózł do Polski trzech swoich przyjaciół Czecha Jana Kodesza, Holendra Toma Okkera i Amerykanina Marty'ego Riessena, trwała już w najlepsze era open. Od 1968 roku nikt nie zabraniał tenisistom zarabiania pieniędzy. To wtedy właśnie tenisowy świat, do którego kiedyś należała Jadwiga Jędrzejowska, stanął do góry nogami. Choć może przeciwnie – stanął wreszcie solidnie na nogach.

Trzy i pół funta za finał

Rozmawiałem z Jędrzejowską nie więcej niż trzy kwadranse. Wstyd przyznać – chciałem zdążyć na pociąg. Dziś przeklinam ten pośpiech, bo już wiem, że było to jedno z moich ważniejszych dziennikarskich spotkań. Wicemistrzyni Wimbledonu i dwóch innych wielkoszlemowych turniejów wspominała czasy swojej świetności. Zapytałem ją, jak grała. – Gdy chcę sobie lepiej wyobrazić mój tenis, sięgam do angielskich gazet z tamtego okresu – odparła. – Czytam i już wiem wszystko. Miałam ponoć fantastyczny forhend i takież dropszoty. Piłka spadała po stronie rywalek tuż za siatką. Klap! I nie było na to sposobu. Lubiłam tenis szybki, szczególnie na trawie.

Mówiła, że w pełni sezonu występowała prawie co tydzień. Zimą wyjeżdżała na Rivierę i tam, jak tylko pogoda pozwalała, grała na odkrytych kortach. Trudno było wtedy mówić o sezonie halowym z powodu braku odpowiednich obiektów. Pieniądze? Owszem, pojawiały się, ale w śmiesznych kwotach. – Za wicemistrzostwo Wimbledonu dostałam w 1937 roku trzy i pół funta – wspominała Jędrzejowska. – Brytyjka Dorothy Round, która ze mną wygrała, otrzymała pięć funtów. Istniała wtedy wyraźna granica między amatorami i zawodowcami. Wielokrotnie proponowano jej podpisanie kontraktu: – Zawsze odmawiałam. Wiedziałam, że kto zwiąże się z profesjonalistami, będzie wśród reszty graczy spalony. Zawodowcy byli bowiem wówczas wyrzutkami tenisowego społeczeństwa. Z czego więc żyli amatorzy w tamtych czasach? – Dostawaliśmy zwrot kosztów za podróże, noclegi i utrzymanie. Rakiety zapewniała mi firma Slazenger. Były specjalnie dla mnie przygotowane, tyle sztuk, ile mi było trzeba.

Mistrzyni z urzedu

Pytana o współczesnych tenisistów, zachwycała się Wojciechem Fibakiem: – Gra fantastycznie, zrobił szalone postępy, a myślę, że będzie grał jeszcze lepiej. To inteligentny chłopak; wie, czego chce. Przepowiednia dotycząca postępów bardzo szybko się zresztą sprawdziła. Wkrótce po listopadowym pokazie w Katowicach Fibak wyjechał do USA, gdzie wystartował w Turnieju Mistrzów w Houston. Awansował do finału, przegrywając po dramatycznym meczu z Hiszpanem Manuelem Orantesem. Sukcesy Fibaka sprawiały Jędrzejowskiej radość, ale na pewno cieszyłaby się bardziej, gdyby w polskim tenisie pojawiła się dziewczyna grająca na światowym poziomie. – Coraz trudniej mi w to uwierzyć – mówiła. – Obserwuję z uwagą nasze młode tenisistki. Niektóre z nich na początku grają nawet całkiem nieźle, a potem nagle przestają robić postępy, bo zaczynają interesować się czymś innym. A tenis wymaga wyrzeczeń. Trzeba wszystko odrzucić i tylko grać.

Jakże długo trzeba było czekać na tenisistkę, która spełniłaby te wymogi. Co ciekawe, Agnieszka Radwańska urodziła się w Krakowie, tak jak wicemistrzyni Wimbledonu. Jak widać to znakomita przepustka na światowe korty.

Podczas naszego listopadowego spotkania na przysypanych śniegiem kortach Baildonu Jadwiga Jędrzejowska miała 64 lata. Nie dożyła nawet siedemdziesiątki. Zmarła w lutym 1980 roku w Katowicach. Jej niektóre osiągnięcia trudno będzie komukolwiek powtórzyć. Nie chodzi już nawet o te trzy finały wielkoszlemowe w singlu, trzy w deblu (w tym jeden zwycięski w parze z Francuzką Simone Mathieu na Roland Garros w 1939 roku) i jeden w mikście. Komu jednak uda się, tak jak jej, wywalczyć 65 tytułów mistrzyni Polski (w singlu, deblu i mikście)? W czasach swojej świetności miała tak wielką przewagę nad rywalkami, że w 1938 roku Polski Związek Tenisowy przyznał jej tytuł mistrzyni kraju bez gry! Zapamiętałem ją jako pełną uroku starszą panią, która traktowała świat życzliwie, może nawet zbyt idealistycznie. Wierzyła, że wszyscy wybitni tenisiści, nawet ci zarabiający na korcie duże pieniądze, grają z potrzeby serca.

Gdy na zakończenie rozmowy zapytałem, czy sama gra jeszcze, odparła z nutką przygany w głosie: – No wie pan. Jak można przestać? Source : bellacup.pl

Read more at : Wiki

Tribute 2 (Wimbledon)

Zaczarowała Swiat - 'She enchanted the World'

Bartosz Gębicz - 20th March, 2020

Jadwiga Jędrzejowska marzyła, by zostać mistrzynią Wimbledonu. Była bliżej sukcesu niż Agnieszka Radwańska. Aby założyć koronę, zabrakło jej tylko dwóch gemów...

Jadwiga Jędrzejowska w latach 1936-37 została najlepszym sportowcem w Plebiscycie "PS"
Była bliska wygrania Wimbledonu, ale do sukcesu ostatecznie zabrakło jej tylko dwóch gemów
Nigdy – dziś gdy dyscyplina to raj dla milionerek i oaza luksusu wydaje się to niewiarygodne – nie przywiązywała wagi do dóbr materialnych

Jadzia była skromną i cudowną kobietą oraz wspaniałą i niezwykle skuteczną tenisistką. Inną niż wszystkie, które grały przed nią i inną niż te, które nastały po niej. Miała niepowtarzalną prostotę, wdzięk i uśmiech – tak o Jadwidze Jędrzejowskiej opowiadał nam kiedyś red. Bohdan Tomaszewski. Jedna z największych legend polskiego sportu walczyła w singlowych finałach Wimbledonu (1937), US Open (1937) i Rolanda Garrosa (1939). Żadnego nie wygrała, a kolejnych szans na wielkoszlemowy tytuł niestety już nie dostała. Najlepsze sportowe lata zabrała jej wojenna zawierucha… Czwarty tydzień Wimbledonu. Rozgrywki toczą się sennie. W loży prasowej śpi kilku korespondentów – tak zaczynała się w "Przeglądzie Sportowym" relacja z pamiętnego turnieju w 1937 roku, zatytułowana "Same zwycięstwa Jędrzejowskiej". Gazeta nie ukazywała się wówczas codziennie, więc była to korespondencja "wielodniowa". Po tym wstępie pojawiały się peany na cześć Dżadży, jak w krajach anglojęzycznych mówiono na Polkę z masywnym, niewymawialnym na Zachodzie nazwiskiem. – Jędrzejowska jest w formie. W trzeciej rundzie singla pań rozgromiła dziś Miss Southwell, obiecującą tenisistkę angielską 6:1, 6:1. W trzech meczach mistrzyni nasza oddała przeciwniczkom tylko sześć gemów. To są wyniki naprawdę przekonywujące – ekscytował się "PS".

Dwa gemy od raju - 'Two games away from Paradise'

Potem było dużo o jej niewygodnym, drażliwym dla rywalek stylu. – Gra jest miękka, ospała, pełna długich wymian, które zawsze wygrywa jednak Polka. Jędrzejowska bierze pierwszego gema, oddaje drugiego, lecz bierze pięć następnych. W drugim secie tempo się ożywia. Angielka gra lepiej, jej uderzenia nabierają długości i pewności, nie może sobie jednak poradzić z serwisem, który jest nie do odbicia – opisywała nasza gazeta rywalizację na świętej trawie. Po kilku dniach pani Jadwiga znalazła się o krok od mistrzostwa świata, jak nazywano wtedy finał Wimbledonu. W trzecim secie z Dorothy Round prowadziła 4:1, lecz ostatecznie uległa jej 2:6, 6:2, 5:7. – "Dżed" zmarnowała wspaniałą szansę. Mogła wygrać i powinna była wygrać, bo jest najlepszą tenisistką na świecie. Ale... ma fatalne nerwy i kompleks niższości. Gdy prowadziła 4:2 w trzecim secie, po prostu przestraszyła się... że może wygrać – komentowała jej występ w Przeglądzie Sportowym z 5 lipca 1937 r. pokonana w półfinale przez Polkę Alice Marble. "PS" wielką przyszłość wróżył Jędrzejowskiej znacznie wcześniej. – A zaciętość, a talent! Dziewczyna zupełnie instynktownie wyczuwa każdą piłkę, wszystko u niej wrodzone – oceniał pod koniec lat 20.

Nie chciała być niewolnica - 'She didn't want to be imprisoned'

Nasza zawodniczka za finał otrzymała w Londynie bon towarowy o wartości 3,5 funta. Wraz z nim pojawiła się też propozycja występów w komercyjnym "Cyrku Tildena", gdzie zaoferowano jej umowę na 25 tys. dolarów i 10-procentową premię z dochodów z rozegranych spotkań. Nie zdecydowała się jej przyjąć, wspominała później o obawie, że stanie się niewolnicą i tenisowym manekinem. Wierzyła, że jeszcze wygra szlema na trawie, a ten triumf był w jej oczach warty więcej niż wszystkie zawodowe kontrakty. Marzenia pani Jadwiga nigdy nie zdołała już jednak zrealizować. Tuż przed niemiecką agresją triumfowała jeszcze w deblowym French Open. Za partnerkę miała Simone Mathieu, za którą – z wzajemnością – nie przepadała. W singlu Polka przeczuwała, że na Garrosie nie da jej rady. Przegrała wtedy 3:6, 6:8.

– Mam walczyć z madame Mathieu, lecz przewiduję już z góry, że mistrzostwa nie zdobędę. Jeszcze chyba nie było czegoś takiego w Paryżu, aby cudzoziemka mogła w finale pokonać miejscową tenisistkę. Zwycięstwo nad Francuzką na centralnym korcie obsadzonym wyłącznie przez lokalnych sędziów liniowych jest nieomal wykluczone – stwierdziła.

Z rakieta jak z lalka - 'My racket was my childhood doll'

Jędrzejowska była osobą szczerą i konkretną. Od dziecka skracała dystans do wszystkiego i wszystkich. Urodziła się w Krakowie w 1912 roku, mieszkała tuż obok kortów, więc rakietę pokochała błyskawicznie. Zaczęła jako 8-latka od podawania piłek "eleganckim panom w bieli", wkrótce miała już jednak w rękach prawdziwy sprzęt. Chowała go pod poduszką niczym lalki. Wygrywała z chłopcami, zapisała się do klubu. Spotkała się jednak z ostracyzmem, bo nobliwe damy nie chciały przebijać z córką robotnika. Nie stać ją było na tenisowy strój. Sukienka i długie pończochy kosztowały wtedy krocie. W końcu jako zawodniczka AZS mogła jednak wystąpić w mistrzostwach Polski. Zwyciężyła w grze podwójnej, dostała złoty zegarek, lecz rodzice namawiali ją, by rzuciła tenis. Nie posłuchała. Nieco później została... wyrzucona ze szkoły.

Chaplin – przyjazn za obraze - 'Chaplin a friendship born of umbrage'

Szlifowała forhend, którym szachowała rywalki. To on w połączeniu z dropszotem zapewnił jej w drugiej połowie lat 30. największe sukcesy w karierze. W latach 1936-37 została najlepszym sportowcem w Plebiscycie "PS". Na pokładzie transatlantyku "Queen Mary" popłynęła do Ameryki. Podczas podróży trenowała, na jednym z pokładów był kort. W USA pewnego razu ostro starła się z człowiekiem, który krytykował zawodników. – Pan zupełnie nie zna się na tenisie – wykrzyczała w jego stronę. "Przeciwnikiem" okazał się słynny aktor Charlie Chaplin. Zaprzyjaźnili się, pisał do niej aż do swej śmierci.

W czasie wojny Jędrzejowska odpuściła sport. Najpierw pracowała jako kelnerka, potem w fabryce butów. Nie wyjechała z kraju, choć mogła się udać w dowolne miejsce na ziemi. Niemcy chcieli, by grała dla nich. Gdy do jej mieszkania weszło gestapo, wstawiał się za nią król Szwecji Gustav V.

Sekretarka w Baildonie - 'The Baildon Club Secretary'

Po wojnie tenisistka wyszła za inżyniera Alfreda Galerta, który w PRL został dyrektorem zakładów obuwniczych. Zamieszkali w Katowicach, a ona grała, grała i grała. Zdobyła w sumie 93 tytuły mistrzyni Polski: 22 w singlu, 17 w deblu, 26 w mikście i 28 w międzynarodowej wersji imprezy. Pierwsze złoto wywalczyła w 1927 roku, ostatnie w 1966 roku – w wieku 54 lat w grze podwójnej we Wrocławiu. Jej sportowa długowieczność (w szlemie w wieku 35 lat awansowała do finału miksta na Garrosie) robiła wielkie wrażenie. Szczególnie biorąc pod uwagę, że namiętnie paliła.

JJ Grave in Krakow

Jadwiga Jędrzejowska jest pochowana na krakowskim Cmentarzu Rakowickim - Fot. Tomasz Żyłko
Jadwiga Jędrzejowska is buried in the Rakowicki Cemetery in Kraków - read full article here

Nigdy – dziś gdy dyscyplina to raj dla milionerek i oaza luksusu wydaje się to niewiarygodne – nie przywiązywała wagi do dóbr materialnych. Po zakończeniu kariery w latach 70. pracowała na pół etatu jako sekretarka w klubie Baildon. Po śmierci w 1980 roku okazało się, że w sejfie na kortach złożyła kosztowności. Nie chciała ich spieniężyć. Była tam między innymi bransoletka z pięcioma szmaragdami – podarunek od darzącego ją wielkim szacunkiem i sympatią szwedzkiego monarchy. Jadwiga Jędrzejowska została pochowana na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, ale ulicy swego imienia doczekała się w Tychach. Do dziś pamięta o niej cała tenisowa Polska.

Artykuł ukazał się w numerze 6. dodatku "Przegląd Sportowy Historia".

Tribute 3 - Tenisowe Mistrzostwa Morskie, Wejherowo 2020

Jadwiga Jędrzejowska

Urodzona w 1912 roku w Krakowie, zdecydowanie najbardziej utytułowana polska tenisista w historii. Była finalistką Wimbledonu i US Open w 1937 roku oraz French Open w 1939 roku w grze pojedynczej. W 1939 roku wygrała również French Open w grze podwójnej, w parze z Simone Mathieu, co po dziś dzień pozostaje jedynym tytułem wielkoszlemowym zdobytym kiedykolwiek przez zawodniczkę z Polski. W roku 1947 dotarła też do finału French Open w grze mieszanej w parze z Criesteą Caraluluis'em. Jadwiga Jędrzejowska była też wielokrotną mistrzynią polski, oraz zdobywczynią licznych trofeów międzynarodowych mniejszej rangi, w tym mistrzostw Węgier, Austrii, Irlandii Północnej, Walii. Wygrała również prestiżowe międzynarodowe mistrzostwa Włoch w Rzymie w grze mieszanej, występując w parze ze słynnym australijskim tenisistą i trenerem Harry Hopmanem.

Na Tenisowych Mistrzostwach Morskich wystąpiła przynajmniej dwukrotnie, w III i IV edycji, oczywiście za każdym razem zwyciężając w grze pojedynczej, i odnosząc sukcesy w grach mieszanych. W roku 1939, podczas ostatniego turnieju Morskiego w finale pokonała Annę Bemównę. Na historycznych zdjęciach z wejherowskich zawodów Jadwigę Jędrzejowską bardzo łatwo znaleźć – jako najlepszą i najpopularniejszą tenisistkę umieszczano ją zawsze na środku kadru. W najbardziej znanym zdjęciu, tym z 1939 roku, trzyma w ręku kwiaty. Jadwiga Jędrzejowska to postać nietuzinkowa. Według wspomnień i źródeł historycznych była osobą prostolinijną, pewną siebie, umiejącą zjednywać do siebie ludzi. Była partnerką mikstową króla Szwecji, Gustava V, o jej względy zabiegali najbardziej wpływowi ludzie tenisa przedwojennego, miała okazję kłócić się z Charlie Chaplinem. Ze względu na trudne do wymówienia nazwisko, zagraniczni komentatorzy określali ją pod pseudonimem: Dża Dża.

Niestety II wojna światowa zahamowała karierę Jadwigi Jędrzejowskiej. Mimo możliwości wyjazdu z kraju, którą zorganizował naszej tenisistce król Gustav V, ta pozostała w okupowanej Polsce. Pracowała w tym czasie w fabryce butów, nie dotykając rakiety aż do roku 1946. Mimo wszystko Jędrzejowska po wojnie zdecydowała się na kontynuowanie kariery, dając przykład wybitnej długowieczności, gdyż ostatnie mistrzostwa polski zdobywała w latach 60-tych, czyli w wieku ponad czterdziestu lat. Jadwiga Jędrzejowska zdobyła popularność i ujęła międzynarodowe towarzystwo związane z tenisem również dzięki postawie na korcie i poza nim. Korespondenci amerykańscy pisali: "Musiała dopiero przyjechać mała Polka, żeby pokazać naszym tenisistkom, iż można przegrywać z uśmiechem". Krakowianka dała się też poznać jako chętna bywalczyni balów i potańcówek. Na jej wynikach sportowych zaważył również nałóg papierosowy, z którym nigdy nie próbowała poważnie zerwać – wedle samych jej słów, właśnie przez brak tchu i zmęczenie w końcówkach dłuższych meczów przegrała kilka ważnych pojedynków.

Na korcie popularna Dża Dża odznaczała się potężnym, uderzanym płasko forehandem, oraz kąśliwym bekhendem. Wśród swoich największych zalet wymieniała także plasowany serwis, smecz (choć w grze pojedynczej nie zwykła podbiegać do siatki) i przede wszystkim skrót z bekhendu. Jadwiga Jędrzejowska była laureatką wszelkich prestiżowych konkursów i odznaczeń związanych ze sportem. Nadano jej dwukrotnie Złoty Krzyż Zasług oraz Order Odrodzenia Polski. Była wychowanką wielu polskich tenisistów i tenisistek. W młodości trenowała między innymi Bohdana Tomaszewskiego.

Zmarła w 28 lutego 1980 roku w Katowicach. Po dziś dzień jest najbardziej utytułowaną Polską tenisistką w historii, a dla Wejherowa, jej udział w organizowanych tu niegdyś Tenisowych Mistrzostwach Morskich, jest powodem do dumy i nobilitacją, której pozazdrościć nam może wiele miast tradycyjnie związanych z tenisem.

2012 - JJ Remembered

Jedrzejowska - nasza przedwojenna finalistka Wimbledonu (Our pre-war Wimbledon Finalist)

10go Lipca 2012 -Joanna Podgórska

Agnieszka Radwańska była o krok od zwycięstwa w Wimbledonie. Już raz mieliśmy taki talent na skalę światową. Przed wojną Jadwiga Jędrzejowska, również finalistka Wimbledonu, odnosiła fenomenalne sukcesy na kortach. Wśród internetowych demotywatorów można znaleźć zdjęcie Jadwigi Jędrzejowskiej z podpisem: "Zdobyła 65 tytułów mistrzowskich w tenisie, a i tak nikt o niej nie słyszał". Dokładnie rzecz biorąc, zdobyła 65 tytułów mistrzyni Polski. Licząc sukcesy międzynarodowe, miała ich 93. Był czas, gdy nazywano ją "drugą rakietą świata". Ostatnie mistrzostwo Polski zdobyła mając lat 50, ogrywając o połowę młodsze zawodniczki.

"Urodziłam się na korcie" – tak zatytułowała swoją autobiografię. Prawie na korcie. Do okien jej domu dochodził szmer piłek odbijanych na terenie krakowskiego AZS. I to była właściwie jedyna okoliczność sprzyjająca przyszłej karierze. Tenis to był snobistyczny sport dla ludzi z towarzystwa. Jej ojciec, robotnik w zakładach oczyszczania miasta, zarabiał tyle, że ledwo starczało na utrzymanie rodziny. O biedzie mówiło się w domu szeptem, ale Jadzia słyszała. Chcąc pomóc, jako małe dziecko dorabiała na kortach podawaniem piłek. Miała 8 lat, kiedy któryś z graczy dał jej na chwilę rakietę do ręki; taką prawdziwą, z wypolerowaną rączką i brzęczącymi strunami. Gdy odbijała piłkę, nie zauważyła, jak otoczył ją tłumek graczy. Ktoś powiedział: brawo mała. I tak to się zaczęło.

Atomowa rakieta

Spędzała na kortach całe dnie, polując na chwile, gdy ktoś pożyczy jej rakietę. Potem ojciec z drewna wystrugał jej własną. Spała z nią; jak inne dziewczynki z lalkami. Wymyśliła, że zorganizuje klub dziecięcy. Namówiła kolegów, żeby też wystrugali sobie rakiety. Mieli jedną prawdziwą piłkę, wyszarzałą bidulę, którą ktoś porzucił. Klub szybko podupadł. Chłopcy mieli dość lania, jakie regularnie im spuszczała. Wróciła na prawdziwy kort grać ze starszymi, którzy płacili jej czasem za partnerowanie. Gdy miała 11 lat, ktoś wreszcie podarował jej prawdziwą rakietę. Ale nie czuła się komfortowo. Potargana, w połatanych sukienkach, jakby zaplątana z innego świata. Widziała pogardliwe spojrzenia tenisowych dam pytających: co dziewczyna od podawania piłek tutaj robi. Gdy stanęła kwestia, czy przyjąć ją do AZS, tenisowe damy były przeciwne. Przeważył na szczęście snobizm mecenasów sportu, którzy lubili mieć poczucie, że odkryli talent. Ale ponieważ tenisowe damy traktowały ją z pogardą, grała głównie z silniejszymi od siebie mężczyznami. Wtedy wyrobiła sobie swój znak firmowy: potężny forehand, porównywany do nokautującego bokserskiego ciosu.

Pierwsze zawody to był wyjazd do Katowic. Czternastoletnia, podekscytowana, bo pierwszy raz poza swoim miastem, czuła dystans reszty ekipy. Tolerowana jako zło konieczne. Nie koleżanka, ale "zapasowa". W pierwszym meczu trafiła na starszą i doświadczoną Ślązaczkę. Próbowała się skupić, ale widziała tylko przeciwniczkę, reszta tonęła we mgle. "I nagle, moja trema mija bezpowrotnie. Panuję na boisku i muszę wygrać" – opisuje. I wygrała. Pierwsze oklaski, pierwsze kwiaty, pierwsza wzmianka w prasie, że wkrótce może zagrozić najlepszym. Nie była pewna, czy nie kpią. Na wszelki wypadek postanowiła zdobyć mistrzostwo Polski.

Fory dla króla

Szansę dostała już rok później, ale wszystko było przeciwko niej. Dyrektor wyrzucił ją ze szkoły, bo regulamin zabraniał uczniom przynależności do klubów sportowych. Powiedział, że to wstyd dla szkoły, żadnych sportsmenów tolerować nie będzie i kazał się wynosić. Pomogła dopiero interwencja Polskiego Związku Tenisowego. Nie miała trenera, bo to za dużo kosztowało. Serwis próbowała sobie ustawić sama, czytając podręcznik Lacoste'a. Nikt jej nawet nie powiedział, że dla podtrzymania formy powinna uprawiać inne dyscypliny, a jak na tenisistkę była mocno korpulentna. "Muszę przyznać ze wstydem, że do dziś nie umiem nawet pływać" – pisze w autobiografii. Nie miała stroju na zawody, a na mistrzostwach trzeba było wystąpić w białej bluzce, spódnicy z falbanami i długich białych pończochach. Brak pończoch traktowano jako naruszenie dobrych obyczajów. Strój w końcu zafundował jej klub i 15-latka po raz pierwszy zagrała o mistrzostwo Polski. Tylko że wtedy nie było konkurencji juniorów, trafiła na rutynowane zawodniczki i w singlu poległa. Za to w grze podwójnej zdobyła swój pierwszy tytuł. Dostała w nagrodę złoty zegarek, co bardzo zdenerwowało rodziców. Bali się, że jej się w głowie poprzewraca i namawiali, by zajęła się czymś pożytecznym. Ale ona już była w uderzeniu.

"Jadwiga Jędrzejowska stała się rewelacją tegorocznych mistrzostw. Takich drajwów chyba nikt w Polsce nie ma. A zaciętość, a talent! Dziewczyna zupełnie instynktownie wyczuwa każdą piłkę i plasuje instynktownie. Wszystko u niej to wrodzone" – zachwycał się "Przegląd Sportowy". 1929 to był jej rok: pierwsze międzynarodowe zawody w Warszawie, gdzie w finale pokonała mistrzynię Finlandii, zawody w Budapeszcie, gdzie wygrała z mistrzynią Węgier i wreszcie dołożyła tenisowym damom, zyskując pierwszy tytuł mistrzyni Polski w grze pojedynczej. Nie odda go do 1953 r. Nie straci ani jednego seta w walkach finałowych. Gdy w 1938 r. nie mogła wystąpić (miała tournée w Ameryce), mistrzostwo Polski przyznano jej honorowo, bo było wiadomo, że nikt nie jest w stanie nawet zbliżyć się do jej poziomu. Świat się otwierał. Zaraz po maturze debiutowała w Paryżu na kortach Rolanda Garrosa. Czuła się jak Kopciuszek wśród eleganckich pań i panów, jakby żywcem wyjętych z żurnala. Z daleka widziała Lacoste'a, ale wstydziła się podejść. W turnieju trafiła na Amerykankę, miss Ryan, gwiazdę pierwszej wielkości, dwukrotną mistrzynię świata. Przegrała po zaciętej walce. Załamana, przeżywała porażkę; bardzo się zdziwiła, że po meczu jej gratulowano i okrzyknięto sensacją. "Miss Ryan przeszła prawdziwe męki, zanim pokonała tę małą Polkę, której nazwisko jest tak masywne, jak jej drajwy" – pisała francuska prasa. Potem był Berlin, Londyn i debiut w turnieju wimbledońskim. A że nazwisko naprawdę miała "masywne", zaczęto na nią wołać "Dżed" albo "Dżadża". Komentatorzy mówili "Dżendżowska", a jedna z londyńskich gazet dała instrukcję obsługi: "Oto sposób, w jaki należy wymawiać nazwisko polskiej championki w Wimbledonie: Yad-ui-ga Yen-je-yoska". Startowała w najważniejszych imprezach, wygrywała z najlepszymi. Zimy spędzała na Rivierze, trenując i uprawiając tzw. tenis hotelowy – turnieje urządzane przez hotele dla rozrywki najbogatszych gości. Grywała tam m.in. z królem Szwecji Gustawem V, miłym starszym panem, któremu dawała czasem zyskać parę punktów.
Strach wygrać

W 1937 r. fachowcy zaczęli o niej pisać jako o faworytce turnieju wimbledońskiego. Wcześniej obroniła mistrzostwo Londynu w Queens Clubie. Była w życiowej formie. "Sama często dziwiłam się sile piłek, a czasami byłam nawet zaskoczona, że któraś z rywalek bezradnie załamuje ręce, zamiast odbijać moje drajwy" – wspomina. Do półfinału przeszła bez trudu. Tam, w upale, którego nie znosiła, pokonała zawodniczkę z Ameryki. W finale trafiła na Angielkę Dorothy Round. "Jutro rozegram najważniejszy mecz w życiu. Przeżywam dziwne wzruszenie, wielką radość, a jednocześnie przygniata mnie ciężar odpowiedzialności" – wspominała. Dżed była w Londynie samotna, publiczność kibicowała Angielce. Nie udało się. Z uśmiechem pogratulowała rywalce, a potem sama w szatni długo płakała. "Najdramatyczniejszym ze wszystkich finałów stał się singiel kobiet. Odwaga i zaciętość, z jaką obie tenisistki walczyły w czasie wielkiego upału, wzbudziły największy podziw. W drugim secie tempo narzucone przez Polkę było fenomenalne, wtedy dominowała ona nad grą. W trzecim ją zawiodły nerwy" – komentowała londyńska prasa. Jędrzejowska wygrywała 4:2, gdy coś się załamało. "Dlaczego tak strasznie bałaś się wygrać?" – spytał po meczu były mistrz Wimbledonu William Tilden. Dziś trudno w to uwierzyć, ale Jędrzejowska nadal nie bardzo miała za co żyć. Nagrodą za finał wimbledoński, oprócz medalu, był bon towarowy wartości 3,5 funta. Wielkie pieniądze były gdzie indziej. M.in. w cyrku Tildena, który ściągał najlepszych graczy; rezygnując z udziału w turniejowych zawodach rozgrywali pokazowe mecze. Jędrzejowska też taką propozycję dostała. Kontrakt miał opiewać na 25 tys. dol. rocznie plus 10 proc. dochodu z biletów. Powiedziała nie. "To zamyka drogę do amatorskich turniejów. Zapomnę, jaką rozkoszą dla sportowca jest walka i zwycięstwo. Stanę się niewolnicą kortów, manekinem sportowym. Ja nie chcę grać za pieniądze" – deklarowała. Miała nadzieję, że jeszcze wygra ten Wimbledon. Przyjęła natomiast zaproszenie na tournée po USA. Amerykański związek tenisowy opłacił jej podróż na "Queen Mary", najbardziej luksusowym transatlantyku: na pokładzie salony, restauracje, palmiarnia, basen, a nawet kort tenisowy. W mistrzostwach Ameryki zajęła drugie miejsce. Potem, po kontuzji stopy, zawody oglądała już tylko z trybun. Podczas meczu w Kalifornii ostro pospierała się z jednym z widzów, który krytykował grę zawodników. Najpierw tłumaczyła, a potem wykrzyczała: pan się kompletnie nie zna na tenisie! W końcu ktoś ją spytał, czy wie, z kim się kłóci. To był Charlie Chaplin. Wspomina, że gdyby nie noga w gipsie, toby ze wstydu uciekła. Tyle razy podziwiała go na ekranie i nie poznała. Chaplin potem przyznał, że on akurat ją rozpoznał i sprowokował celowo, bo chciał nawiązać kontakt.

Pod kogutem, pod butem

Kiedy wracała do Polski, wojna wisiała już w powietrzu. Dżed mogła zostać w Ameryce. Mogła uciec do dowolnego europejskiego kraju. Przyjaciół miała wszędzie. Ale nie chciała. W początkach okupacji razem z innymi sportowcami, m.in. Januszem Kusocińskim i gwiazdą tenisa Ignacym Tłoczyńskim, założyli przy ul. Jasnej w Warszawie knajpę Pod Kogutem. Był żurek, czarna kawa, prasa podziemna i pocieszające rozmowy. Ale gwiazda Kusocińskiego błyszczała zbyt mocno. Ściągała niemiecką klientelę, a to odstraszało Polaków. Szybko go aresztowano za działalność konspiracyjną. Dzień później wygarnęli wszystkich spod Koguta, zawieźli w aleję Szucha, pobili i wypuścili. To był koniec knajpy. Któregoś wieczoru dostarczono Jędrzejowskiej wezwanie na gestapo. Poszła na miękkich nogach. – Pani ma wyjechać do Szwecji – usłyszała. Odpowiedziała, że nie ma zamiaru. – Ale król sobie tego życzy. Jest pismo z Berlina, żeby Panią odszukać i ekspediować do Sztokholmu. Odmówiła. Poszła do pracy w fabryce butów. Powstanie przeżyła w Warszawie, potem z grupą kilkunastu osób uciekła przed wywózką do Pruszkowa, gdzieś pod Żyrardów.
Dać się bić

Kiedy po wojnie wróciła do Warszawy, jej dom był spalony. Nie było śladu po nagrodach, dyplomach, pamiątkach. We wspomnieniach pisze, że został jej tylko srebrny medal z Wimbledonu, który zabrała ze sobą z Warszawy. Autobiografia ukazała się w czasach głębokiego PRL i Jędrzejowska chyba zastosowała rodzaj autocenzury, bo po jej śmierci w sejfie odnaleziono sporo biżuterii; m.in. wysadzaną szmaragdami bransoletkę od Gustawa V. Przeniosła się do Bydgoszczy i tam, razem z innymi tenisowymi zapaleńcami, własnoręcznie odbudowywała korty i szyła stroje z gałganków. Ale kiedy wyszła zagrać, rakieta była ciężka jak ołów. Brak tchu, wirowanie w głowie. Nie miała siły biegać, nie trafiała w piłkę. Była wycieńczona, wymizerowana. Przed wojną ważyła 75 kg, teraz 52. Kiedy w 1946 r. przyszło zaproszenie z Wimbledonu, wiedziała, że nie ma szans z zawodniczkami, które przez całą wojnę trenowały i brały udział w zawodach. Ale chciała popatrzeć, jak zmienił się tenis, bo mówiono, że Amerykanie zrobili z niego akrobację. Spotkała znajomych, zdziwionych, że żyje, bo angielska prasa pisała, że zginęła w czasie okupacji. Jej dawne rywalki już wycofały się ze sportu. Grało młode pokolenie i szybko wyeliminowało ją z turnieju. Miała prawo wystartować w turnieju pocieszenia i go wygrała. Wygrywała jeszcze z młodszymi w Pradze, Sztokholmie, Budapeszcie, ale miała świadomość, że nie jest już tą Jadzią, która może walczyć w Wimbledonie.

Mistrzostwo Polski utrzymywała jeszcze długo. I to też jest fenomen – tęga pięćdziesięciolatka, która przez całe życie paliła jak komin, wypijała hektolitry mocnej kawy, a i od kieliszka specjalnie się nie wzbraniała. Zwycięstwa cieszyły, ale towarzyszyła im refleksja, że już czas, żeby pojawiła się poważna rywalka. Nie przeceniała tych wygranych. Wiedziała, że dziewczyny czują przed nią respekt i brakuje im klasy międzynarodowej. Próbowała sił jako trenerka, ale przyznawała, że ciężko to połączyć ze startami w zawodach. Podopieczni ją męczyli, wybijali z rytmu, nie miała do tego nerwów, no i nie trafiła na żaden wielki talent. Czuła, że już czas się wycofać, ale to by było jak zdradzić miłość życia. Budziła się z tą myślą nocami, ze skurczami w gardle. Oficjalnie pożegnała się z tenisem w 1968 r. Resztę życia spędziła w swoim mieszkaniu w Katowicach, na gierkowskim osiedlu przy ul. Kanarkowej. Chętnie zaglądała do sąsiadów na kawę i papierosa. Zmarła w 1980 r. na raka krtani. Dla młodych miała jedno przesłanie: "My, polscy gracze, powinniśmy jak najwięcej jeździć i jeździć, i... dać się bić. Jeszcze długo będziemy bici, zanim nauczymy się grać w tenisa tak, jak to widać na wielkim świecie". Szkoda, że to musiało trwać aż tak długo.

PS - Dziękuję za pomoc warszawskiemu Muzeum Sportu i Turystyki. W tekście, oprócz autobiografii Jadwigi Jędrzejowskiej "Urodziłam się na korcie", wykorzystałam tekst "Dżadża" Marcina Bojanowskiego, "Zapomnianą Legendę" Krzysztofa Kraśnickiego oraz "Tenis na Śląsku" Czesława Ludwiczka.

Polityka 28.2012 (2866) z dnia 11.07.2012; Ludzie i style; s. 83 - Oryginalny tytuł tekstu: "Jadzia z innego świata"

2012 - Aga & Jaga

Aga and JJ Montage

Compilation photo of the two Polish greats 78 years apart - image sourced from dziennikzachodni.pl

Radwanska jak Jendrzejowska. Finał Wimbledonu na... kortach w Katowicach

Witold Stech - 7go Lipca 2012

Tenisowi kibice i fani Agnieszki Radwańskiej zacierają ręce. W sobotę po południu historyczna szansa - polska tenisistka zmierzy się w finale Wimbledonu z Amerykanką Sereną Williams. Isia walczy o fotel liderki rankingu WTA Tour i jest to dla niej pierwszy finał wielkoszlemowego turnieju. Ostatni finał Wielkiego Szlema z udziałem polskiej tenisistki miał miejsce w roku 1937, wtedy na kortach brylowała słynna Jadwiga Jędrzejowska. A finał będzie można oglądać na kortach im. Jędrzejowskiej w Katowicach. To inicjatywa znanego popularyzatora tenisa, Czesława Ludwiczka.

NIE TYLKO RADWANSKA. LISTA POLSKICH TENISISTEK JEST DŁUZSZA :

Jędrzejowska swój finał przegrała z Brytyjką Dorothy Edith Round. Jak pójdzie Radwańskiej? Przekonamy się już dziś. Jeśli emocje przed ekranami telewizorów nie wystarczają, można wybrać się do Strefy Kibica w Katowicach, powstałej na kortach im. Jadwigi Jędrzejowskiej przy ulicy Astrów 16.

CZYTAJ WIECEJ O DZISIEJSZYM FINALE WIMBLEDONU RADWANSKA - WILLIAMS

Pomysł zakiełkował w głowie Czesława Ludwiczka, dziennikarza i jednocześnie popularyzatora tenisa na Śląsku. - To przecież w tym mieście Jadwiga Jędrzejowska, poprzedniczka Radwańskiej w finale Wimbledonu spędziła blisko czterdzieści lat swojego życia. Oglądajmy więc wspólnie Radwańską na kortach im. Jadwigi Jędrzejowskiej w Katowicach przy ulicy Astrów. Wszystkich sympatyków tenisa zapraszamy w sobotę na korty. Informujmy się wzajemnie o tej spontanicznej akcji - napisał na swoim profilu na Facebooku Ludwiczek.

Radwanska jak "Ja-Ja" Jedrzejowska

3go Lipca 2012

Aga and JJ 2012

Variation on the two 'greats of Polish Women's Tennis - image sourced from Eurosport

Agnieszka Radwańska nie jest pierwszą Polką w półfinale Wimbledonu. Przed wojną dokonała tego legendarna Jadwiga Jędrzejowska. Jędrzejowska urodziła się w 1912 roku w Krakowie. W latach 1927-66 zdobyła 65 tytułów mistrzyni Polski. Najlepszy był dla niej 1937 rok. Pokonała wtedy w półfinale Wimbledonu Amerykankę Alice Marble. W decydującym meczu prowadziła 4:2 z Brytyjką Dorothy Round, ale zeszła z kortu pokonana. Radwańska w półfinale Wimbledonu! W tym samym roku "Ja-Ja", jak mawiali Amerykanie, znalazła się też w finale mistrzostw USA - protoplaście US Open. Jedyny tytuł wielkoszlemowy zdobyła w 1939 roku na kortach Rolanda Garrosa - w deblu z Simone Mathieu. (http://www.tvn24.pl)

 

2012 - Polish Television (TVP)

TV Screenshot of tennis debate referencing JJ in her 1937 Wimbledon

Polish TV Screenshot as discussions fly around hoping and praying that Aga Radwańska would go that one step further in a Grand Slam than Jadwiga Jędrzejowska who is remembered on the on-screen strapline.

2013 - 'Who was the greatest Polish Wimbledon achiever of them all?'

Piękna kartę w historii występów Polaków na Wimbledonie zapisała Jadwiga Jędrzejowska (żyła w latach 1912-1980). Legendarna tenisistka w 1937 roku doszła do finału, w którym po zaciętym meczu uległa Brytyjce Dorothy Round 2:6, 6:2, 5:7.

W turnieju mężczyzn najdalej na londyńskiej trawie doszedł Wojciech Fibak. Utytułowany polski tenisista w 1980 roku doszedł do 1/4 finału. Jeszcze lepiej poszło mu w 1978 roku w turnieju deblowym. Doszedł wtedy do 1/2 finału.

Spektakularny sukces w 2012 roku odniosła Agnieszka Radwańska. Najlepsza polska tenisistka w historii doszła do finału. Uległa w nim Amerykance Serenie Williams 1:6, 7:5, 2:6.

Duże sukcesy Polacy odnosili w juniorskich turniejach na Wimbledonie. Zaczęło się od triumfu Aleksandry Olszy w 1995 roku. W jej ślady poszły później Agnieszka i Urszula Radwańskie. Isia wygrała ten turniej w 2005 roku, a Ula triumfowała w 2007 roku.

Wimbledon 2013: historyczne sukcesy

Już wiadomo, że w półfinale Wimbledonu 2013 na pewno wystąpi Polak. W ćwierćfinale dojdzie do "bratobójczego" pojedynku Jerzy Janowicz vs Łukasz Kubot. Awans obu polskich tenisistów do ćwierćfinału to już ogromny i historyczny sukces w dziedzinie polskiego tenisa.



http://mowimyjak.se.pl/newsy/sport/wimbledon-i-polacy-jakie-sa-najwieksze-sukcesy-polakow-radwanska-isia-jedrzejowska-fibak,29_57712.html

Piękna kartę w historii występów Polaków na Wimbledonie zapisała Jadwiga Jędrzejowska (żyła w latach 1912-1980). Legendarna tenisistka w 1937 roku doszła do finału, w którym po zaciętym meczu uległa Brytyjce Dorothy Round 2:6, 6:2, 5:7.

W turnieju mężczyzn najdalej na londyńskiej trawie doszedł Wojciech Fibak. Utytułowany polski tenisista w 1980 roku doszedł do 1/4 finału. Jeszcze lepiej poszło mu w 1978 roku w turnieju deblowym. Doszedł wtedy do 1/2 finału.

Spektakularny sukces w 2012 roku odniosła Agnieszka Radwańska. Najlepsza polska tenisistka w historii doszła do finału. Uległa w nim Amerykance Serenie Williams 1:6, 7:5, 2:6.

Duże sukcesy Polacy odnosili w juniorskich turniejach na Wimbledonie. Zaczęło się od triumfu Aleksandry Olszy w 1995 roku. W jej ślady poszły później Agnieszka i Urszula Radwańskie. Isia wygrała ten turniej w 2005 roku, a Ula triumfowała w 2007 roku.

Wimbledon 2013: historyczne sukcesy

Już wiadomo, że w półfinale Wimbledonu 2013 na pewno wystąpi Polak. W ćwierćfinale dojdzie do "bratobójczego" pojedynku Jerzy Janowicz vs Łukasz Kubot. Awans obu polskich tenisistów do ćwierćfinału to już ogromny i historyczny sukces w dziedzinie polskiego tenisa.



http://mowimyjak.se.pl/newsy/sport/wimbledon-i-polacy-jakie-sa-najwieksze-sukcesy-polakow-radwanska-isia-jedrzejowska-fibak,29_57712.html

24 czerwca 2013 wystartował turniej wielkoszlemowy Wimbledon. Zobacz, jakie były największe sukcesy Polaków odniesione na trawiastych kortach w Londynie. Kto z polskich tenisistów zapisał się w historii Wimbledonu? Wimbledon 2013

- Piękna kartę w historii występów Polaków na Wimbledonie zapisała Jadwiga Jędrzejowska (żyła w latach 1912-1980). Legendarna tenisistka w 1937 roku doszła do finału, w którym po zaciętym meczu uległa Brytyjce Dorothy Round 2:6, 6:2, 5:7.

- W turnieju mężczyzn najdalej na londyńskiej trawie doszedł Wojciech Fibak. Utytułowany polski tenisista w 1980 roku doszedł do 1/4 finału. Jeszcze lepiej poszło mu w 1978 roku w turnieju deblowym. Doszedł wtedy do 1/2 finału.

- Spektakularny sukces w 2012 roku odniosła Agnieszka Radwańska. Najlepsza polska tenisistka w historii doszła do finału. Uległa w nim Amerykance Serenie Williams 1:6, 7:5, 2:6.

Radwanska and Williams BBC compilation

Serena Williams and Agnieszka Radwańska preparing for battle in 2012 - image sourced from the BBC

- Duże sukcesy Polacy odnosili w juniorskich turniejach na Wimbledonie. Zaczęło się od triumfu Aleksandry Olszy w 1995 roku. W jej ślady poszły później Agnieszka i Urszula Radwańskie. Isia wygrała ten turniej w 2005 roku, a Ula triumfowała w 2007 roku.

- Już wiadomo, że w półfinale Wimbledonu 2013 na pewno wystąpi Polak. W ćwierćfinale dojdzie do "bratobójczego" pojedynku Jerzy Janowicz vs Łukasz Kubot. Awans obu polskich tenisistów do ćwierćfinału to już ogromny i historyczny sukces w dziedzinie polskiego tenisa. Sourced from : mowimyjak.pl

Read More

- https://www.przegladsportowy.pl/ps-historia/ps-historia-jadwiga-jedrzejowska-i-historia-jej-finalu-wimbledonu/k99sn2r
- https://www.krakow.sport.pl/sport-krakow/1,127740,12120989,Jadwiga_Jedrzejowska_od_podawaczki_pilek_bogaczom.html
- https://www.sport.pl/tenis/1,107387,12066321,Radwanska_w_polfinale_Wimbledonu__Tego_nie_bylo_od.html
- https://www.fakt.pl/sport/inne-sporty/polska-w-finale-wimbledonu-to-bylo-dokladnie-78-lat-temu/10qfsc6#slajd-1
- https://mistrzostwamorskie.pl/jadwiga-jedrzejowska/
- https://pantheon.world/explore/rankings?show=people&occupation=TENNIS%20PLAYER

- PZT Polish Players 1925 - 1938

YouTube

Find Jadwiga on YouTube :

- Jadwiga Jędrzejowska - Nowy Jork 1937 - https://www.youtube.com/watch?v=6kTKS2sdC5w
- Jadwiga Jędrzejowska (pictorial tribute) - https://www.youtube.com/watch?v=Xf8-PP7_zwA&feature=youtu.be
- Polish TV mentions Jadwiga Jędrzejowska's Wimbledon feat at the time of Aga reaching the finals in 2012 - https://www.youtube.com/watch?v=IdsWzl_7ROw
- Jadwiga Jędrzejowska jedna z najlepszych tenisistek w historii polskiego sportu - https://www.youtube.com/watch?v=Jol3o5jOILM

AP Archive

JJ famously pronounces her name! Strapline : Alice Marble playing the above of Poland in New York. CU of the above. The girl pronounces her name. (Followed by a disclaimer)

Getty Motion Snippets

1937 Eastern Finals USA August 1937

See the video here

Eastern Grass Court Championships 1937

See the video here

Getty - JJ Us Open Final 1937

See the video here

Back to Top

Page updated : 18th June 2020 (G)